W początkowym stadium czerniak jest wyleczalny w 100%!

Wracamy do tematu czerniaka, czyli nowotworu skóry. W rozmowie z p. Hanną Wolską-Sidorowicz poruszyliśmy tematy samego badania skóry oraz leczenia po zdiagnozowaniu czerniaka. Ponadto, obaliliśmy kilka mitów związanych z tą chorobą. Przypominamy, że jest to druga część wywiadu. Pierwszą znajdziesz tu.
Zdrowie z plusem: Skoro wiemy już, kto jest najbardziej narażony na zachorowanie na czerniaka, drugą część rozmowy zacznijmy od omówienia formy i częstotliwości badania skóry.
Hanna Wolska-Sidorowicz: Osoby, u których występują czynniki ryzyka, które omówiliśmy w trakcie poprzedniej rozmowy, powinny bezwzględnie raz do roku wykonywać badania skóry. Najkorzystniejsza dla nich forma badania to Videodermatoskopia, dająca możliwość porównywania zmian na przestrzeni czasu. Lekarz widzi, co się zmienilo w znamieniu od poprzedniego badania. Zwykła dermatoskopia nie daje możliwości porównania, aczkolwiek w diagnostyce jest równie przydatna do wykrywania atypowych mian.
Zdrowie z plusem: Kiedy bezwzględnie powinniśmy się zgłosić do lekarza?
Hanna Wolska-Sidorowicz: Bezwzględnie należy zgłosić się do lekarza ze znamieniem, gdy zauważymy zmianę jego ksztaltu, nieregularne brzegi, zmianę wybarwienia, znamię wielobarwne czy też wzrost znamienia. Niepokoić powinno również uniesienie, nierówna powierzchnia, krwawienie, owrzodzenie czy stan zapalny.
Zdrowie z plusem: Wiele osób uważa, że posiadanie ciemnej karnacji chroni przed czerniakiem. To prawda czy mit?
Hanna Wolska-Sidorowicz: Osoby z ciemną karnacją są mniej narażone na zachorowanie, co wcale nie znaczy, że problem ich nie dotyczy. U nich czerniak jest jednak rozpoznawany w póżniejszym, bardziej zaawansowanym stadium. Znamiona u tych osób są mniej widoczne. Gdy już są czerniakiem to przebieg choroby jest szybszy i bardziej zlośliwy niż u osób z jasną karnacją, co znaczy, że osoby te powinny również się kontrolować regularnie.
Zdrowie z plusem: Dość często spotykamy się również z informacją, że w naszej strefie klimatycznej “nie można” zachorować na czerniaka… Czy takie błędne komunikaty wpływają na to, że tak późno chodzi się do lekarza ze zmianami skórnymi?
Hanna Wolska-Sidorowicz: Nie spotkałam się z tak radykalnym stwierdzeniem. Największa zachorowalność występuje  u białoskórych mieszkańców Australii. Najniższa jest odnotowana w Chinach, Indiach, Japonii. Ostatnio wzrost odnotowuje się w Norwegii, co jest związane z turystyką do ciepłych krajów ludzi o jasnej karnacji. Polska zajmuje stosunkowo niską pozycję, chociaż  w ostatnich latach wzrasta. Związane jest to m.in. z turystyką, skutkami mody na solaria czy stosowaniem kremów z  filtrem UV w sposób niezgodny z instrukcją.
Zdrowie z plusem: Jak wygląda leczenie po zdiagnozowaniu czerniaka?
Hanna Wolska-Sidorowicz: Leczenie czerniaka to przede wszystkim leczenie chirurgiczne pozostałe metody są tylko wspomagające. Nieleczony czerniak prowadzi zawsze do śmierci, dając liczne przerzuty. U pacjenta z podejrzanym znamieniem wycinamy zmianę z wąskim marginesem tkanek zdrowych i oddajemy do badania pod mikroskopem. Oczekiwanie na wynik około 3 tyg. Jeśli zmiana była lagodna – koniec leczenia. Jeśli złośliwa – poszerzamy zabieg i w zależności od zaawansowania jest to wystarczające lub wymaga sprawdzenia tzw. węzła wartowniczwgo. Gdy jest on bez przerzutów – leczenie zakończone, a gdy przerzuty – usuwamy dodatkowo węzły chłonne. Gdy pacjent wymaga ścislych kontroli onkologicznych – możliwość przerzutów zależy od zaawansowania choroby. Gdy wystąpią przerzuty, leczenie uzależnione jest od ich lokalizacji i może byż chirurgiczne, radioterapia, chemioterapia, immunoterapia. Pacjent powinien pozostawać pod opieką onkologa do końca życia. Po wyleczeniu, nawet po kilkunastu latach czerniak może dać przerzut. U chorego istnieje też ryzyko zezłośliwienia następnego znamienia.
Zdrowie z plusem: Jak przedstawiają się statystyki dotyczące wyleczalności czerniaka?
Hanna Wolska-Sidorowicz: Trudno jednoznacznie odpowiedzieć na to pytanie. Istotne jest, że w początkowym stadium czerniak jest wyleczalny w 100%. Stopień zaawansowania zależy od głębokości nacieku w skórze, wielkości, lokalizacji na skórze, aktywności mitotycznej obecności receptorów oraz obecności przerzutów odległych, a tu ważna jest lokalizacja przerzutów, ich ilość i możliwość ich leczenia. Im głębszy naciek, tym ryzyko przerzutów jest większe, co zwiększa ryzyko zgonu. Statystyki odnoszą się do 5-letnich przeżyć, więc wydaje mi się, że przytaczanie w tym miejscu danych statystycznych niewiele wnosi. Każdy przypadek jest inny i wymaga indywidualnego podejścia.
Na koniec chciałabym jeszcze dodać, że stosowanie podstawowych zasad profilaktyki, systematyczne badania profilaktyczne, zgłaszanie każdej niepokojącej zmiany w znamieniu barwnikowym może uratować życie. Czerniak to nie wyrok.
Zdrowie z plusem: Dziękujemy za tak wyczerpujące informacje!
Hanna Wolska-Sidorowicz: Również dziękuję.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *