Witamina C antidotum na wszystko?

Masz przeziębienie – bierzesz witaminę C, bolą cię stawy – sięgasz po witaminę C, stosujesz antybiotyk – “dla pewności” dokupujesz również witaminę C. Brzmi to znajomo? Jeśli tak – postępujesz jak większość Polaków, którzy kwas askorbinowy (inna nazwa witaminy C) uważają za antidotum na wszelkie schorzenia. Jak jest naprawdę? Przeczytajcie poniżej – tym razem pod lupę wzięliśmy tę właśnie substancję.

Witamina C “pewniakiem” na przeziębienie i grypę

Załóżmy, że czujesz, że “rozkłada” Cię przeziębienie – kichasz, kaszlesz, ale do lekarza możesz się dostać niestety dopiero kolejnego dnia – idziesz do apteki i o co pytasz? Z pewnością wybierzesz coś przeciwbólowego, być może również preparat na gardło i dość często – witaminy C i D. Czy wszystkie te produkty są Ci niezbędne? Tak właściwie większość z pewnością nie zaszkodzi, a może rzeczywiście pomóc, ale zawsze swój wybór powinno się skonsultować z lekarzem lub farmaceutą. Warto także zwrócić uwagę na fakt, że w składzie preparatów na przeziębienie występuje już kwas askorbinowy, więc nie zawsze jego podwójna bądź nawet potrójna dawka będzie potrzebna. Owszem, badania wykazały, że w walce o lepszą odporność regularne przyjmowanie witaminy C zdaje dość dobrze egzamin, ale w sytuacji rozwijającej się już infekcji nie zadziała ona niczym antidotum na wszelkie nasze dolegliwości.

Jeśli nie przeziębienie to co? Właściwości witaminy C

Moglibyście teraz zapytać – jakie są więc właściwości witaminy C? Na co, poza wzmocnieniem odporności, może realnie pomóc? Na pewno warto wspomnieć, że chroni przed miażdżycą oraz zmianami nowotworowymi. Ponadto, powoduje przyspieszenie gojenia się ran, co szczególnie istotne po różnego rodzaju zabiegach. Kwas askorbinowy jest również odpowiedzialny za obniżenie ciśnienia krwi oraz hamuje krwawienia z dziąseł. Dość często słyszy się, że jest związany z wytwarzaniem kolagenu, co także jest prawdą. Oczywiście, to nie wszystkie właściwości witaminy C, ale nie wystarczyłoby nam tu miejsca, żeby je wszystkie wymieniać.

Czy witaminę C trzeba koniecznie suplementować, czy wystarczy odpowiednio zbilansowana dieta?

Na samym wstępie należy przyjąć jedno, najważniejsze założenie – człowiek witaminy C nie wytwarza samodzielnie, musi więc dostarczyć jej albo z pożywienia, albo poprzez odpowiednią suplementację. Jeżeli chodzi o zawartość kwasu askorbinowego w powszechnie występujących produktach – cytryna w 100 g posiada go chociażby 53 mg, pietruszka – aż 177 mg, natomiast czerwona papryka – 144 mg. Rekordzistą w tym rankingu okazała się czarna porzeczka z ilością 183 mg witaminy C w 100 g produktu. Kolejnym pytaniem, które może przyjść Wam na myśl po przeczytaniu tych statystyk, jest kwestia zapotrzebowania w kwas askorbinowy poszczególnych grup osób. Dzieci potrzebują między 40 a 50 mg każdego dnia, dorosłe kobiety – 75 mg, natomiast mężczyźni – aż 90 mg. Należy jednak dodać, że od tych ilości też są wyjątki, więc warto skonsultować się z lekarzem.

Skąd mogę wiedzieć, czy spożywam odpowiednie ilości kwasu askorbinowego? Czy można go przedawkować?

Kwas askorbinowy, podobnie jak inne substancje, można zarówno przedawkować, jak i posiadać niedobory. Jeżeli szybko się męczysz, często krwawią ci dziąsła czy bardzo łatwo pojawiają się siniaki, z dużą dozą prawdopodobieństwa nie dostarczasz swojemu organizmowi odpowiedniej dawki witaminy C. Co do jej zbyt dużej ilości – w związku z faktem, że jest ona wydalana – czy to z moczem, czy potem – dość trudno jest ją przedawkować, aczkolwiek i to jest możliwe. Objawami tego stanu są m.in. nudności, biegunka czy długotrwałe bóle brzucha.

Witamina C z apteki – czy to ma sens?

Podobnie jak w przypadku innych tego typu specyfików – zawsze rekomendujemy udanie się do apteki i konsultację swojego wyboru z farmaceutą. Jest tyle różnych form podania kwasu askorbinowego, tyle możliwych dawek, że o ile nie czujemy potrzeby wizyty u lekarza, magister bądź technik farmacji z pewnością dobierze dla nas najbardziej odpowiedni preparat. Wiedza fachowa powinna być zawsze na pierwszym miejscu, pamiętajcie o tym.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *