Nie każda zmiana na skórze musi być nowotworem!

Naszą kolejną rozmówczynią jest Pani Hanna Wolska-Sidorowicz – lekarz medycyny, spec. chirurg onkolog. Pani Doktor posiada wiele lat praktyki w diagnostyce i leczeniu raka (w tym także czerniaka, który jest głównym tematem naszego wywiadu). Prowadzi prywatne praktyki lekarskie w Wielkopolsce – w Poznaniu i Szamotułach. Więcej informacji o czerniaku i jego diagnostyce znajdziesz na stronie www.

 

Zdrowie z plusem: Dzień dobry. Chcielibyśmy porozmawiać o czerniaku – wydaje się, jednym z najczęściej „bagatelizowanych” nowotworów. Jak wygląda proces jego powstawania i gdzie najczęściej występuje?

Hanna Wolska-Sidorowicz: Czerniak skory jest jednym z najbardziej złośliwych nowotworów u ludzi. Powstaje z komórek zwanych melanocytami, które występują w skórze, błonach śluzowych a także gałce ocznej.  Dlatego czerniak może występować w każdej z tych lokalizacji, aczkolwiek 90% czerniaków lokalizuje się właśnie w skórze. Obecnie ludzie coraz częściej zaczynają obserwować swoją skórę. Przyczyniają się do tego liczne medialne przekazy, programy profilaktyki, imprezy połączone z badaniami dermatoskopowymi, a nawet kremy z filtrem UV które mobilizują do zwrócenia uwagi na zmiany w skórze.

 

Zdrowie z plusem: Wspomniała Pani, że coraz częściej ludzie obserwują swoją skórę. Ale czy chodzą również do lekarzy, czy raczej poprzestają na obserwacjach w domu?

Hanna Wolska-Sidorowicz: Z mojego doświadczeni chirurga onkologa zajmującego się Wideodermatoskopią mogę powiedzieć, że z roku na rok coraz więcej osób zgłasza się na badanie i to nie tylko młodzież, chociaż  nadal to osoby młode stanowią większość. Wzrost liczby pacjentów notuję przed okresem wakacyjnym [„…bo mam znamiona i nie wiem czy mogę jechać np. do Egiptu”] oraz po takich wakacjach [„…bo byłam na słońcu i chyba mam nowe znamię albo to, co miałam się zmieniło”]. Jest jednak grupa pacjentów, która myśli, że problem jej nie dotyczy.

 

Zdrowie z plusem: Z czego wynika to przekonanie?

Hanna Wolska-Sidorowicz: Znamiona nie bolą, nie przeszkadzają, były zawsze, więc nie ma problemu. Taki pacjent zgłasza się dopiero, gdy zmiana jest zaawansowana – czasem z powodu niegojącego się owrzodzenia po urazie znamienia, czasem kilka miesięcy po uszkodzeniu znamienia, które już się zgoiło ale pojawił się guz w pasze lub pachwinie. Ten pacjent może nawet nie wiąże tego z przebytym urazem – przeszkadza mu guz, który jest przerzutem czerniaka.

 

Zdrowie z plusem: To z pewnością nie wszystkie powody odwlekania w nieskończoność wizyty u lekarza?

Hanna Wolska-Sidorowicz: Oczywiście. Niektórzy nie idą do lekarza, bo boją się, że będą oszpeceni, gdy zmiana jest na twarzy, a po wycięciu będzie blizna, albo boją się samego zabiegu. Jeszcze pokutuje w społeczeństwie mit sprzed wielu lat  i tzw. przekaz pantoflowy – „bo bratu mojej sąsiadki wycięli taką czarną plamę, a po 5 miesiącach umarł. Jakby nie ruszali to by żył, bo to tylko taka czarna plama malutka 2 cm i wcale nie bolała”. I stąd wniosek, że lepiej niczego nie ruszać… Jeszcze inni uważają, że przeczytali w Internecie i już wiedzą  i mogą sami się kontrolować. Niezgłaszanie się do lekarza jest też spowodowane używaniem filtrów UV. Osoby te uważają, że stosując krem nic im nie grozi, a niewiele z nich używa go prawidłowo co 2 godziny i po każdej kąpieli. Poza tym – co z ochroną skóry owłosionej i oczu? Bez tego ochrona jest częściowa i lepiej w samo południe usiąść w cieniu. Nie zgłaszają się osoby, które uważają, że pieprzyk był zawsze i dodaje im uroku oraz te, które przecież nie widziały zmiany, bo np. jest na plecach lub uważają, że pieprzyki mają „genetycznie, po rodzinie”.

 

Zdrowie z plusem: Jak przekonać te wszystkie grupy osób do wizyty u lekarza?

Hanna Wolska-Sidorowicz: W przypadku tych opornych pacjentów znaczącą rolę należy przypisać lekarzowi rodzinnemu, który jednak czasem ma okazję zbadać pacjenta choćby przy przeziębieniu i to on ma szansę znaleźć niebezpieczną zmianę. Podobnie stomatolog, który bez problemu znajdzie zmianę barwnikową w jamie ustnej, czy okulista, gdy chodzi o czerniaka  gałki ocznej, który początkowo też nie daje objawów.

 

Zdrowie z plusem: Na koniec pierwszej części wywiadu chcielibyśmy zapytać jeszcze o czynniki ryzyka. Co – poza oczywistymi rzeczami – powinno zaniepokoić i skłonić do wizyty u lekarza?

Hanna Wolska-Sidorowicz: Do czynników ryzyka zaliczamy m.in. promieniowanie UV słoneczne oraz solaria, drażnienie istniejącego znamienia oraz obniżoną odporność (immunosupresja, AIDS). Oprócz tego – oparzenia słoneczne w dzieciństwie i wczesnej młodości, Rodzinny Zespół Atypowych Znamion oraz posiadanie ponad 100 znamion na całym ciele. Na wystąpienie czerniaka najbardziej narażone są osoby o jasnej karnacji i jasnych oczach. To przede wszystkim ludzie o włosach blond lub rudych oraz posiadające piegi.

 

Zdrowie z Plusem: Dziękujemy za tę część wywiadu. W następnym tygodniu porozmawiamy na temat przebiegu samego badania znamion. Obalimy także mity związane z tym nowotworem skóry.

Hanna Wolska-Sidorowicz: Również dziękuję.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *