Chrapanie – czy da się z nim wygrać?

Zmaga się z nim kilka milionów osób, w większości mężczyzn. Jest to jedna z dolegliwości, do której rzadko kto się przyznaje. O czym mowa? Chodzi o chrapanie – problem na tyle nietypowy, że bardziej doskwiera najbliższym chrapiącego niż jemu samemu. Jak skutecznie radzić sobie z chrapaniem? Czy wizyta u lekarza jest zawsze konieczna? A może istnieją specyfiki, które minimalizują problem? Na Wasze życzenie, postaramy się rozwiać wszystkie wątpliwości związane z chrapaniem.

 

Chrapanie w liczbach

Statystyki mówią, że w grupie osób w wieku 30-40 lat chrapie aż co piąty mężczyzny i co dwudziesta kobieta. W populacji powyżej 60. roku życia liczby te gwałtownie rosną i z problemem boryka się aż trzech na pięciu mężczyzn i dwie na pięć kobiet. Czy to dużo? Porównując do innych schorzeń, chrapanie jest zdecydowanie jednym z najczęściej występujących. O ile na ogół chrapanie postrzegane jest jako “efekt uboczny” głębokiego snu, bardzo często sytuacja jest zdecydowanie bardziej poważna. Wierząc liczbom, aż 1 500 000 Polaków cierpi na zaburzenie nazywane bezdechem sennym. Czym ono jest?

 

Bezdech senny – bagatelizowany, a niebezpieczny

Ustalmy fakty – mimo że nie każdy, kto chrapie, boryka się z bezdechem, bezdechowi ZAWSZE towarzyszy chrapanie. Jeżeli więc chrapiesz, powinieneś/powinnaś się bezdyskusyjnie zbadać, by wykluczyć tę przypadłość. Niestety, jest ona bardzo często bagatelizowana, a w niektórych przypadkach może doprowadzić nawet do zgonu. Kolokwialnie rzecz ujmując, zespół bezdechu sennego to powtarzające się częściej niż 10 razy w ciągu godziny snu “przerwy” w oddychaniu. Do jego skutków ubocznych zaliczamy m.in. niewystarczające dotlenienie serca, wątroby, mózgu czy nerek, a w dłuższej perspektywie – arytmia, nadciśnienie, a nawet zawał. Kto jest najbardziej narażony na bezdech? Z problemem tym borykają się przede wszystkim mężczyźni po 40. roku życia (szczególnie z nadwagą i nadciśnieniem), a także kobiety po menopauzie, po 50. roku życia.

 

Jeśli nie bezdech to co?

Tak, jak już pisaliśmy, chrapanie może być jednym z objawów bezdechu, ale nie musi. Kiedy jeszcze się ono pojawia? Generalnie te uciążliwe odgłosy senne występują w sytuacji, gdy miękkie tkanki dróg oddechowych rozluźniają się w czasie naszego snu i zaczynają drżeć w trakcie przepływu powietrza. Wpływa na to m.in. niedrożność nosa (np. krzywa przegroda nosowa czy polipy), wiotkie podniebienie miękkie czy przerost migdałków podniebiennych. Chrapanie u niektórych osób występuje również incydentalnie, towarzysząc katarowi i przeziębieniu. Oczywiście, w tym ostatnim przypadku nie trzeba go leczyć, przechodzi samoistnie po ustaniu choroby. Można jednak sobie pomóc, by nasz stan nie był aż tak dokuczliwy dla osób z naszego otoczenia…

 

Czy skuteczna “metoda na chrapanie” istnieje?

O ile chrapanie nie jest spowodowane bezdechem sennym (należy to wykluczyć u specjalisty), istnieje kilka sposobów walki z problemem. Niektóre z nich są dość oczywiste, ale – jak wiadomo – im bardziej “powszechny” sposób, tym rzadziej się o nim myśli. Pomoże z pewnością zmiana pozycji snu. “Najgorszą” pozycją, intensyfikującą chrapanie, jest leżenie na wznak. Zasypianie na boku lub na brzuchu są zdecydowanie lepsze. Warto również zadbać o odpowiednią poduszkę, zapewniającą podparcie głowy, szyi i kręgosłupa. Przed snem warto pójść na spacer, a w tym czasie wywietrzyć sypialnię, utrzymując tam temperaturę w granicach 18-21 stopni. W miarę możliwości dobrym sposobem jest również wyciszenie się i pozbycie wszelkich “rozpraszaczy” już na dwie godziny przed położeniem się spać. Oczywiście, jeżeli przyczyną chrapania jest przeziębienie, warto zadbać o wzmocnienie odporności i dokładnie czyścić drogi oddechowe. W przypadku uciążliwego chrapania, dobrze zapytać o radę farmaceutę i zdecydować się na apteczne środki redukujące ten problem…

 

Apteczne środki ułatwiające oddychanie – co wybrać?

Obecnie na rynku aptecznym mamy ogromny wybór preparatów ułatwiających oddychanie, skutecznie walczących z chrapaniem. Na co się zdecydować? Co jest najbardziej skuteczne? Warto wypróbować spray do gardła lub listki doustne (np. Snoreeze). Oba te produkty efektywnie nawilżają tkanki miękkie tylnej ściany gardła oraz zwiększają jej napięcie. Dzięki temu przynoszą ulgę i działają nawet 8 h, czyli przez cały okres snu. Zawierają naturalne składniki i – jako wyroby medyczne – są bezpieczne dla  naszego zdrowia. Warto wybrać się do apteki i zapytać o nie farmaceutę. Z pewnością doradzi, czy w konkretnym przypadku wesprą walkę z chrapaniem i będą skuteczne. Raz jeszcze podkreślamy – nie zadziałają one na bezdech. W tej sytuacji należy udać się do specjalisty.

 

 

Chrapiesz? Pamiętaj również o bliskich

Jeżeli borykasz się z uciążliwym problemem, jakim jest chrapanie, pamiętaj, że tu chodzi nie tylko o komfort Twojego snu, ale i osób z Twojego otoczenia. Ty, chrapiąc, tego nie słyszysz, natomiast Twoi bliscy mogą z tego powodu po prostu nie zasnąć. Pomyśl również o nich i podejdź do tematu kompleksowo – łącząc metody apteczne z domowymi. Wpłynie to z pewnością zarówno na komfort Twój, jak i Twojego otoczenia.

 

/Artykuł sponsorowany/

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *