5 zasad wigilijnej diety

“Wigilia jest raz w roku” – oczywiście! Są jeszcze jednak Wielkanoc, urodziny, imieniny, rocznice, jubileusze… Czy to powód, żeby jeść za trzech tego “jednego” dnia (czyli łącznie – licząc wszystkie inne okazje – pewnie co najmniej kilkadziesiąt dni w roku)? Oczywiście, że nie! Nie namawiamy Cię jednak także do zachowywania wtedy diety, jeśli jesteś na redukcji. Przygotowaliśmy dziś 5 zasad wigilijnej diety, ale sprawdzą się one także przed każdym innym wydarzeniem!

Po pierwsze – nie głoduj na kilka dni przed Wigilią!

Jedną z gorszych rzeczy, jaką możesz zrobić przed Wigilią, jest głodzenie się kilka dni przed uroczystością. Dlaczego? Gdy już będziesz na tak dużym deficycie, może Ci się wydawać, że bezkarnie zjesz miliony kalorii, bez jakichkolwiek konsekwencji dla Twojej sylwetki. Czy to prawda? I tak, i nie. Oczywiście, tak jak i w ciągu 1 dnia nie przytyjesz, tak i nie schudniesz. Zaburzenia przemiany materii, których się możesz jednak od tego nabawić, mogą wpłynąć na Twój metabolizm. W konsekwencji – często powodują one zatrzymanie wody w organizmie i zwyżkę wagi. Chyba nie w tym rzecz, prawda…?

Po drugie – nie jedz na wyścigi!

Bardzo często, widząc tyle pyszności na wigilijnym stole, je się szybko, ogromne ilości… Jeżeli zamiast tego rozkoszowałbyś się każdą potrawą, powoli żując każdy kęs, szybciej dotarłoby do Ciebie uczucie sytości. Co za tym idzie – zjadłbyś tyle, ile potrzebujesz – bez wyrzutów sumienia! Ważne jest, żeby w odpowiednim momencie powiedzieć sobie “dość”!

Po trzecie – wcale nie musisz zjeść, “bo zabraknie”!

Niestety, bardzo często sami wywieramy na siebie ogromną presję, myśląc, że jeśli w Wigilię nie spróbujemy np. serniczka, kolejnego dnia na pewno go zabraknie… Zazwyczaj na święta przyrządza się tyle jedzenia, że jeszcze po nich przez kilka dni je się to, co zostanie. Nie musisz się martwić, że nie zdążysz spróbować wszystkiego. Zastanów się raczej nad tym, ile przygotować potraw, żeby zbyt wiele nie pozostało…!

Po czwarte – nie słuchaj się bezkrytycznie, co mówi ciocia/wujek!

Ile razy w trakcie Wigilii słyszałeś już, że musisz jeść, bo inaczej “zmarniejesz” albo ktoś się obrazi? To tak słaby powód na jedzenie zbyt dużo, zbyt szybko, że nie wiemy, jak to skomentować… Wystarczy chyba, że napiszemy – pamiętaj, że masz własny rozum! Nikt z bliskich nie siedzi ani w Twojej głowie, ani – tym bardziej – w żołądku. Jesteś najedzony – podziękuj i powiedz, że już wystarczy. Tylko tyle lub aż tyle…

Po piąte – ruch to podstawa! 

Nawet jeśli zjesz nieco więcej niż powinieneś, pamiętaj, że zawsze istnieje wiele opcji na spalenie kalorii. Może pójdziesz na długi spacer? Zrobisz sobie wieczorny/poranny jogging? Posprzątasz po wigilijnej kolacji? Ważne, żeby ruszyć się sprzed suto zastawionego stołu. Wtedy – nawet jeśli do niego wrócisz – nie będziesz już tak ociężały!

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *